Od początku roku remont nowego mieszkania. Nie huragan, który niedawno przeszedł nad Warszawą, mnie załatwił. Wężyk pęknięty od nowej umywalki. Powódź. Wielomiesięczna praca w gruzach. Stare nowe mieszkanie. Na kolejny remont nie ma pieniędzy. Kilka innych dodatkowych nieprzyjemności i za dużo tego było.Co robić.... Nie ja zdecydowałam. Nie byłam w stanie decydować. I wyszedł tydzień na Białorusi.Nie chce mi się gadać. Ale mogę pokazać.
Mohylew. Miasto wielkości Gdańska. Na peryferiach domki jak na na naszym Roztoczu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz