Z wiwisekcji psychicznej wychodziłam już w różnych nastrojach: silna, zdołowana, uspokojona, przygnębiona, pewna siebie, zniechęcona, ogarnięta, uporządkowana,z nowym spojrzeniem na, szczęśliwa, ale - nigdy dotąd - rozchichotana, rozśmieszona sobą i przez siebie samą,pełna do siebie sympatii.
Rozchichotana z siebie dotarłam do domu.
Zapomniałam, co dziś schrzaniłam.
Poszłam spać.
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz