wtorek, 2 sierpnia 2011

European trip

Lipiec 2011. Trzy tygodnie w podróży.


Wyprawa po Europie. Ponad 9000 przejechanych samochodem kilometrów. 11 państw europejskich. 5 stolic, w tym jedna najwyżej położona stolica Europy - Madryt. Zdobyte 3 szczyty powyżej 3 tysięcy metrów nad poziomem morza. Kilka razy zaliczona depresja - poniżej poziomu morza i jeden depresyjny dzień w Paryżu. Jeden nocleg na plaży w hiszpańskiej Almerii, cztery wspaniałe noclegi w górach - w cudownym Monako, podczas zdobywania Mulhacena w masywie Sierra Nevada w Hiszpanii, przed wejściem na Coma Pedrosa w Andorze i po zejściu z niego trudną technicznie - z powodu złych warunków pogodowych - trasą. Kilkanaście noclegów na parkingach, na rzuconej na beton karimacie lub w namiocie, jeden dwugodzinny nocleg w samochodzie. Kilka metafizycznych momentów- ważnych tylko dla mnie. Bardzo ważnych.
Szczegółowe statystyki w przygotowaniu. Liczby przemówią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz