wtorek, 9 sierpnia 2011

24 km przełęczy Stelvio w Alpach Retyckich


Przełęcz Stelvio (wł. Passo dello Stelvio; niem. Stilfser Joch, 2757 m n.p.m.) – najwyższa przejezdna przełęcz we włoskich Alpach Wschodnich, w ich części zwanej Alpami Retyckimi. Przez przełęcz prowadzi wybudowana w latach 1820–1825 droga, łącząca miejscowość Stelvio na północnym wschodzie z Bormio na południowym zachodzie. 


Na podjazd od strony północnej, czyli tej, z której wjeżdżaliśmy, prowadzi droga o długości 24,3 kilometra przy średnim nachyleniu 7,4 procent. Ta droga to 48 ponumerowanych zakrętów!  Daje to  przewyższenie trasy wynoszące ponad 1800 metrów - rzadko spotykane na innych alpejskich drogach.




Wjeżdżałam tu po raz drugi w życiu, kilka lat temu w słońcu, tym razem we mgle. I czasem czułam lęk, bo trudno było złożyć się naszemu Trafficowi na zakrętach. Drogę od strony przepaści ogranicza jedynie niewysoki kamienny murek. Zalewająca nas mgła wzmagała poczucie niepewności. Na górze - pustkowie, cisza, Bormio na wysokości 2758 m n.p.m. wymarłe. Widać w taką pogodę nikt tu nie wjeżdża, może godzina była też już zbyt późna... 



Kilka lat temu byliśmy tu ze swoimi psami. Ulmo szalał na alpejskim śniegu, nie mogłam większej radości sprawić samojedowi w środku lata. 
Nie udało nam się tym razem zagościć w cudownym Bormio, w jego dolnej, niżej położonej części. Zjechaliśmy z przełęczy do miasteczka nocą i po prostu ruszyliśmy dalej, przed siebie.
Pamiętam Bormio z poprzedniej wyprawy. Pamiętam raczej wrażenia i odczucia niż obrazy. Wtedy właziłam do sieni i piwnic domów pośredniowiecznego centrum, skuszona wielkimi drewnianymi drzwiami do kamienic, drzwiami, które otwierało się ciężkimi klamkami. 
Pamiętam, że zdziwiło mnie to, że na przedmieściach były obórki dla kóz i świnek, że wrota obórek prowadziły wprost na ulicę, że nie było podwórek za jakimiś płotami, tylko obórki drewniane wciśnięte w przerwy między domami. Można było prosto z chodnika wejść do obórki. Pachniało świnkami. 
Teraz czytam, że Bormio to renomowany ośrodek narciarski, posiadający 44 trasy narciarskie i 14 wyciągów, że regularnie odbywają się tu zawody pucharu świata w narciarstwie alpejskim. Dziwne - te informacje z jakiegoś powodu wcześniej do mnie nie dotarły. Kilka lat wcześniej zajechaliśmy tu z psami pięcioma Patrolami i nocowaliśmy u jakiegoś życzliwego włoskiego rolnika. Poznałam Bormio od innej strony. 

Kilka zdjęć:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz